środa, 19 listopada 2014

Anastasia Beverly Hills, Dipbrow Pomade

Przez bardzo długi czas nie zwracałam uwagi na to jak wyglądają moje brwi. Po prostu sobie były: nietknięte, dziewicze, nie skubane, nie stylizowane..

Za czasów liceum i studiów kilka osób zwróciło mi na nie uwagę i choć nadal uważałam, że nie musiałam nic z nimi robić, to spróbowałam i zaczęłam je sama depilować. Do tej pory myślę, że wychodzi mi to całkiem nieźle, ale nie podejmowałam się ich podkreślania w żaden sposób, aż do czasu.


Pierwszy produkt, który kupiłam kilka lat temu szału nie robił, więc nie będę za dużo o nim pisać. Mowa o ELF Studio Eyebrow Kit (mam w kolorze Dark). Używałam go, bo po prostu nic innego nie miałam ;) Ostatnio postanowiłam wypróbować coś nowego i po przeszperaniu internetu padło na ABH - i to był strzał w dziesiątkę!


Anastasia Beverly Hills, Dipbrow Pomade




Wybrałam odcień Chocolate.


 


Widoczne pierwsze użycie ;)

Najtrudniejszy był wybór koloru. Mam ciemne brwi, brązowe włosy i zielone oczy. Bardzo dobrze czuję się w ciepłych odcieniach, dlatego wybrałam "Czekoladę" do ożywienia mojej ciemnej oprawy oczu. Nie mam w pobliżu sklepu, w którym mogłabym to cudo przetestować, dlatego zdałam się na internetowe swatche i złożyłam zamówienie na beautybay.com.




W słoiczku znajdziemy 4 g produktu, który należy zużyć w przeciągu 6 miesięcy od otwarcia. Będzie to raczej niemożliwe, bo jest tak cholernie wydajny, po 2 tygodniach wygląda jakbym tylko wierzch pomiziała, więc przy codziennym stosowaniu zajmie mi to pewnie baaaardzo dłuuugo, o ile po drodze nie wyschnie, kolor nie zblednie albo nie straci swoich innych właściwości.




Do nakładania świetnie nadaje się zwykły, skośny pędzelek do brwi. Tylko należy aplikować z umiarem, bo kolor jest bardzo intensywny i łatwo jest przedobrzyć, ale wraz z nabraniem wprawy bardzo przyjemnie się go obsługuje. Myślę, że zdecydowanie polubią go dziewczyny preferujące wyraźne podkreślenie brwi.

Swatch na (żylastej) ręce

Pomada nie spływa w ciągu dnia, nie rozmazuje się i nie blednie. Bez problemu zmywam ją płynem micelarnym. Nie mam jej nic do zarzucenia, spisuje się rewelacyjnie! Co prawda Dipbrow do tanich nie należy, bo regularna cena w UK to £15, ja z kolei kupiłam swój w promocyjnej cenie za £12.75, ale nie żałuję żadnego wydanego pensa. Warto go kupić i z czystym sumieniem mogę go polecić.
 
Dla porównania: po lewej brew solo, po prawej z Dipbrow
 
Planuję w przyszłości wypróbować jeszcze drugi popularny produkt tej firmy, czyli Brow Wiz w wykręcanej kredce. Podobno daje delikatniejszy efekt i chociaż nie mam ochoty zmieniać mojej Pomady to czuję, że i na tej słynnej kredce się nie zawiodę. Kusi mnie też bezbarwny żel do brwi.



A czy Wy używałyście produktów Anastasii? Znacie coś lepszego? :P



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz